Czy zostanę wielką pisarką?

Od września do grudnia moje życie polegało na ciągłym dojeżdżaniu do szkoły i z powrotem, żonglowaniu między studiami i pracą w niepełnym wymiarze godzin. Nie wiem jak Wy, kochane Czytelniczki, ale ja jestem kimś, kto znajduje spełnienie i szczęście w zgiełku życia.

Jednak w ostatnich dniach zaczęłam być nieco zestresowana.

Widzisz, jeśli nie osiągam czegoś w życiu, niezależnie od tego, czy jest to nowa modowa stylizacja, czy planowany projekt IT, czuję zastój i mam tendencję do wpadania w depresję. Życie nie powinno być marnowane i każda chwila powinna być przeżywana w pełni, dlatego nie tracę czasu na maratony Netflixa…

Dlatego wiedziałam, że potrzebuję zadania, aby utrzymać się w ciągłym ruchu i zachować zdrowie psychiczne. Co ciekawe, nagle zachciało mi się pisać. Oczywiście nie uważam się za pisarkę, nie będę rozpisywała się na temat swoich uczuć, ani przemyśleń o latynoskich kochankach, którzy zawrócili mi w głowie. Jednak kiedy nagle nabrałam potrzeby pisania, odłożyłam moje uczucia i stłumiłam swoje pragnienie.

Jednak z przyjaciółką poszłyśmy na zakupy prezentów na Boże Narodzenie, a ona zapytała się po prostu czy kiedykolwiek myślałam o napisaniu książki. Dobry Panie, jak ta kobieta może czytać mój umysł? Dosłownie. Zawsze. Doskonale wie o czym myślę.

Natychmiast otworzyłam się na to i powiedziałam, że chcę pisać, ale nie wiedziałam, o czym powinnam pisać, i czy w ogóle mogę pisać. Potem nagle zdałam sobie sprawę, o czym mówię. Kogo to w ogóle obchodzi, o czym piszę? I na poważnie, dlaczego piszę ten blog lub cokolwiek innego? Piszę, bo chcę, bo lubię, a czasami, bo ktoś mówi: “Dziękuję, lubię twoje słowa”.

Zaczęłam więc pisać historię młodej dziewczyny w świecie mrocznej przyszłości, która planuje skok na bank, i ta historia jest nadal niekompletna. Myślę, że moja niezdolność do dokończenia mojej historii wynika z tego, że ta opowieść po prostu nie ma jeszcze końca. Bez względu na to, jak wiele stron napisałam (nawet 30 w tym miesiącu), nic nie zamyka mojej historii.

Ale dzięki spisywaniu pomysłów, historii, tworzeniu postaci nauczyłam się kilku niezapomnianych lekcji o sobie i życiu. Mimo że moja historia nie jest kompletna i nie mam wskazówek, jak chcę ją zakończyć, cieszę się, że zaczęłam ją spisywać i zrobiłam to, co chciałam zrobić. Gdybym nigdy nie rozmawiała z Hanką albo nie słyszała kogoś, kto by mi powiedział, że podoba mi się mój blog i styl, nigdy nie poświęciłbym czasu na napisanie opowiadania.

Byłem bardzo blisko, aby dać się ponieść moim wątpliwościom i obawom, które powstrzymują mnie przed robieniem czegoś, co naprawdę kocham robić. A może kiedyś, kiedy w końcu pozwolę komuś przeczytać moją śmieszną książkę, w końcu uwierzę sama, że jestem pisarzem.

Author: Ellen